Lotnicze święto #wGdyni

0
163

Miniony weekend przeleciał bardzo szybko. Dosłownie i w przenośni. Na lotnisku w Babich Dołach byliśmy świadkami Lotos Gdynia Areobaltic.

Iskra, Lim, Hawk, Dessault czy Gripen to tylko kilka maszyn, które pojawiły się na gdyńskim niebie w sobotę i niedzielę. Zjawiskowe maszyny prezentowały swoje możliwości w powietrzu, wykonując niewiarygodne kombinacje i akrobacje.

Niezaprzeczalnie, widzom zebranym na terenie lotniska, najbardziej do gustu przypadły pokazy zaprezentowane przez Red Arrows z Zespołu Królewskich Sił Powietrznych. Ich podniebny show na długo zostanie w pamięci i będzie chyba najczęściej wspominanym występem z całego show.

Dużą niespodzianką był także niezaplanowany przelot pary dyżurnych myśliwców MiG-29 z 22 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku. W ramach swoich zadań zaprezentowali się w przelocie nad kosakowskim lotniskiem.

Były też momenty wyciskające łzy z oczu. Major Peter Fällén pilot odrzutowca JAS-39 Gripen swoim niedzielnym pokazem zakończył karierę akrobacyjną. Na płycie czekały na niego salut wodny oraz nieoficjalne pożegnanie.

Aerobaltic to były nie tylko podniebne szaleństwa. Dodatkowo, każdy śmigłowiec, samolot czy odrzutowiec był na wyciągnięcie ręki. Na terenie lotniska można było do nich wsiąść, dotknąć i docenić piękno detali. Ponadto na gości czekała ogromna strefa gastro a dla najmłodszych dmuchańce i mini parki rozrywki. Szkoda, że to tak szybko przeleciało.

Fot. LemoFLY Marcin Huta

Oprac. Paweł Musiał