Codzienna trasa do pracy, szkoły albo na uczelnię zwykle wygląda tak samo: ten sam przystanek, te same siedzenia, ten sam widok za oknem. Gdynia postanowiła to zmienić. I to nie kosmetycznie, tylko z rozmachem, zapraszając artystów do współtworzenia wnętrz autobusów i trolejbusów.
Miasto ogłosiło konkurs „Zaprojektuj Gdynię w ruchu!”, który daje twórcom realny wpływ na to, jak będzie wyglądać komunikacja miejska. Nie chodzi o plakaty czy jednorazowe akcje. Stawką są… siedzenia. Te, na których codziennie siadają tysiące mieszkańców. Zadanie jest konkretne: zaprojektować wzory obić siedzisk i oparć. Ale nie byle jakie. Projekty muszą być estetyczne, funkcjonalne i odporne na intensywne użytkowanie – czyli przetrwać wszystko to, co komunikacja miejska potrafi zaserwować w godzinach szczytu.
Każdy uczestnik przygotowuje cztery zestawy projektów, oparte na powtarzalnych wzorach możliwych do wykorzystania na tkaninach. To oznacza jedno: tu nie wystarczy „ładne”. Tu musi się zgadzać zarówno forma, jak i praktyka.
15 tysięcy złotych i… tysiące odbiorców dziennie
Najlepszy projekt nie skończy jako plik na dysku. Zwycięzca otrzyma 15 tysięcy złotych, a jego praca trafi do realnego obiegu, dosłownie. W wybranych autobusach i trolejbusach, które każdego dnia przewożą mieszkańców Gdyni. To jedna z tych rzadkich sytuacji, w których sztuka nie czeka na odbiorcę, tylko sama do niego podjeżdża. Konkurs skierowany jest do artystów związanych z Gdynią, którzy mogą pochwalić się dorobkiem twórczym. Zgłoszenia przyjmowane są online, a termin mija 31 marca 2026 roku. Krótko mówiąc: kto miał pomysł, ten już pewnie siedzi nad projektem.
Oprac. Karolina Walc















