Kolej linowa na północ Gdyni

0
56

Pomysł budowy kolei linowej łączącej centrum Gdyni z północnymi dzielnicami od miesięcy budzi emocje. Jedni widzą w nim nowoczesną alternatywę dla zakorkowanej ul. Płk. Dąbka i przeciążonej Estakady Kwiatkowskiego, inni mówią wprost o kosztownej wizji bez realnych podstaw. Teraz wraca temat dokumentów, harmonogramu działań i sposobu procedowania całego przedsięwzięcia.

Radny Gdyni Jakub Ubych opublikował informacje po uzyskaniu odpowiedzi na interpelację dotyczącą zadania pod nazwą „Studium korytarzowe i studium alternatywnego sposobu transportu na północ Gdyni”. Jak podkreśla, część odpowiedzi rodzi więcej pytań niż daje wyjaśnień. Według przedstawionych informacji radni mieli dowiedzieć się o projekcie dopiero przy okazji autopoprawki do budżetu miasta na 2026 rok, która została przedstawiona 9 grudnia 2025 roku. Tymczasem, jak wynika z odpowiedzi udzielonych radnemu, już wcześniej podpisano umowę dotyczącą przygotowania wizualizacji kolei linowej.

Pierwsza umowa została zawarta 1 grudnia 2025 roku przez ZDiZ/ZDM i opiewała na kwotę 19,2 tys. zł brutto. Kolejna została podpisana 4 lutego 2026 roku z inną firmą – tym razem na 16 tys. zł. Obie miały dotyczyć wizualizacji projektu kolei linowej. Największe kontrowersje budzi jednak fakt, że według odpowiedzi przekazanej radnemu, do końca marca 2026 roku nie powstały żadne analizy, raporty ani ekspertyzy dotyczące inwestycji. „Na chwilę obecną nie powstały żadne analizy, raporty czy ekspertyzy” – taka odpowiedź miała zostać przekazana w ramach interpelacji.

To oznacza, że miasto najpierw zleciło przygotowanie materiałów wizualnych, a dopiero później rozpoczęło publiczną dyskusję nad sensem i możliwościami realizacji całego projektu.

Dodatkowe pytania dotyczą także konsultacji z instytucjami, bez których realizacja inwestycji mogłaby okazać się niemożliwa. Chodzi m.in. o podmioty związane z funkcjonowaniem portu, wojska czy infrastruktury kolejowej. Jak wynika z odpowiedzi przytoczonej przez radnego, do 30 marca 2026 roku miasto nie skierowało formalnych wniosków ani zapytań do tych instytucji.

Temat ten pojawiał się już wcześniej w mediach. W grudniu 2025 roku portal Trojmiasto.pl informowało, że w budżecie Gdyni zabezpieczono ponad milion złotych na analizy dotyczące alternatywnego transportu na północ miasta. Wtedy część radnych przekonywała, że chodzi wyłącznie o sprawdzenie możliwości inwestycji, a nie decyzję o jej realizacji.

Z kolei w kwietniu 2026 roku portal GospodarkaMorska.pl zwracał uwagę, że projekt może rodzić poważne problemy związane z funkcjonowaniem portu oraz bezpieczeństwem infrastruktury strategicznej. Według publikacji do MON nie wpłynęły wcześniej żadne oficjalne pisma dotyczące inwestycji.

Sama idea kolei linowej nie jest nowa. Podobne koncepcje przewijały się w Gdyni już wcześniej, jednak dotąd nigdy nie wyszły poza etap ogólnych rozważań. Zwolennicy projektu argumentują, że tradycyjna kolej na północ miasta od lat pozostaje w zawieszeniu, a alternatywne rozwiązania mogą pomóc w rozładowaniu korków. Krytycy odpowiadają, że mieszkańcy oczekują przede wszystkim konkretnych inwestycji drogowych i kolejowych, a nie efektownych wizualizacji.

W swoim wpisie Jakub Ubych ironicznie skomentował również chronologię działań miasta, sugerując, że „patrząc na daty, wtedy ważniejsze było odśnieżanie miasta”. Sprawa prawdopodobnie jeszcze wróci na forum Rady Miasta, bo pytania o rzeczywisty etap przygotowania projektu dopiero się zaczynają.

fot. Jakub Ubych FB

Paweł Musiał – redaktor naczelny portalu esencjagdyni.pl, prezes zarządu agencji reklamowej ESENCJA, członek Zarządu Fundacji ARKUN, były członek Rady ds. Budżetu Obywatelskiego, Komitetu Rewitalizacji i zespołu tematycznego UrbanLab do spraw rozwoju społeczeństwa obywatelskiego i partycypacji przy Prezydencie Miasta Gdynia, były wiceprzewodniczący Rady Dzielnicy Leszczynki, założyciel Forum Gdyńskich Rad Dzielnic.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj