Czworonożni przyjaciele uczniów SP 26

0
150

Wtorek 23 maja dla uczniów klasy I b zaczął się inaczej niż zwykle. Zamiast zasiąść w ławkach słonecznej o tej porze harcówki dzieci wsiadły do autobusu, a gdy go opuszczały, na pętli autobusowej Witomino Leśniczówka czekali na nich czworonożni przyjaciele – psy husky.

Każdy psiak dostał pod swoją opiekę czworo dzieci i prowadził je energicznie do lasu, czasem gwałtownie pociągając za jedną z czterech smycz. Ten, kto doświadczył wywrotki w błocie, szybko nauczył się, że smycz powinna być napięta, a krok dziarski. Jak się okazało, pośpiech był wskazany, bo w urokliwym zakątku rezerwatu przyrody Kacze Łęgi czekała na nas niecierpliwie poszczekując pozostała część stada.

Nadeszła pora na to, aby dzieciaki poznały psy, dowiedziały się, jak one trenują, co jedzą, czym różnią się od siebie rasy zaprzęgowe i wiele innych ciekawostek związanych z psami zaprzęgowymi oraz z powożeniem psim zaprzęgiem. Uczestnicy wycieczki poznali sekrety pracy maszera zarówno w teorii jak i w praktyce. Niewątpliwie każdemu zaparło dech w piersiach, gdy w roli pasażera mknął po lesie psim zaprzęgiem. W ten oto prosty sposób pan Robert błyskawicznie zaraził nasze dzielne pierwszaki swoją pasją. Wiadomo, że żelazo trzeba kuć puki gorące, więc natychmiast odbył się kurs prowadzenia trójkołowego wózka. Jazda z górki, gwałtowne hamowanie, a także wprowadzanie ciężkiego pojazdu pod stromą górkę, to dla naszych zuchów był bułka z masłem.

Kolejnym etapem zabawy były zawody w Canicrossie, czyli oficjalnej dyscyplinie sportowej należącej do grupy sportów psich zaprzęgów, polegającej na bieganiu z psem upiętym na smyczy. Spotkanie z przesympatycznym stadem psiaków do złudzenia przypominających oswojone wilki zakończył dogtrekking. Husky odprowadziły swych nowych przyjaciół na przystanek autobusowy, gdzie się rozstaliśmy. Jaka szkoda, że nie mogliśmy razem wrócić do szkoły.

Oprac. Paweł Musiał

Źródło: www.sp6.gdynia.pl