Cudawianki – lato najlepiej zaczyna się na plaży

0
124

Nie ma drugiego takiego koncertu w Polsce. Scena ustawiona tuż przy plaży, tysiące ludzi siedzących na piasku, zachodzące nad Zatoką Gdańską słońce i atmosfera bardziej przypominająca wielki piknik niż festiwal muzyczny.

W sobotni wieczór Cudawianki po raz kolejny udowodniły, że ich siłą są nie tylko artyści, ale przede wszystkim niepowtarzalny klimat, który od lat przyciąga mieszkańców i turystów.

Już od południa na bulwarze trudno było znaleźć wolne miejsce. Sprzyjała temu znakomita pogoda – słońce i wysokie temperatury sprawiły, że mieszkańcy oraz turyści licznie ruszyli nad morze jeszcze na długo przed rozpoczęciem koncertów. Plaża stopniowo wypełniała się kocami, leżakami i grupami znajomych, a atmosfera bardziej przypominała wielki nadmorski piknik niż klasyczny festiwal muzyczny. To właśnie ten nieformalny klimat od lat jest jednym z największych znaków rozpoznawczych Cudawianek.

Park Cudów pełen atrakcji

Zanim wieczorem wybrzmiały pierwsze dźwięki koncertów, życie toczyło się na Bulwarze Nadmorskim. Park Cudów oferował dziesiątki aktywności zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Nie zabrakło tradycyjnego wyplatania wianków prowadzonego przez Koło Gospodyń Wiejskich z Lubichowa, warsztatów florystycznych, szycia jubileuszowego piknikowego koca, stref relaksu, pilatesu na świeżym powietrzu, masaży dźwiękiem, animacji dla najmłodszych oraz licznych stoisk organizacji społecznych i partnerów wydarzenia. Przez cały dzień dużym zainteresowaniem cieszyła się również strefa Food Cuda z food truckami serwującymi kuchnie z różnych stron świata.

Zabrakło tyko jednego – oznakowania. Nikt do końca nie wiedział co, gdzie się obywa, przez co większość docierała w okolice sceny i… dalej już nie szukała np. foodtrack’ów.

Wieczór należał do muzyki

O godzinie 20:00 rozpoczęła się koncertowa część wydarzenia. Jako pierwsi na scenie pojawili się Subbamboo & Leszek Możdżer, prezentując niezwykle klimatyczne połączenie elektroniki, nu jazzu i improwizacji. Był to występ wyraźnie różniący się od typowych festiwalowych koncertów – bardziej nastrojowy i wymagający skupienia, ale doskonale wpisujący się w jubileuszowy charakter tegorocznej edycji.

Następnie scenę przejął Artur Rojek, którego koncert zgromadził pod sceną tysiące osób. Kulminacyjnym momentem wieczoru było wspólne wykonanie utworu „Długość dźwięku samotności”. Tysiące głosów śpiewających razem z artystą stworzyły jeden z najbardziej pamiętnych momentów tegorocznych Cudawianek.

Finał należał do zespołu Fisz Emade Tworzywo, który zamknął muzyczną część wydarzenia energetycznym koncertem, łączącym hip-hop, elektronikę i alternatywne brzmienia.

Fenomen, którego nie da się skopiować

Cudawianki od niemal dwóch dekad pozostają jednym z symboli gdyńskiego lata. Choć przez lata zmieniała się formuła wydarzenia i dobór artystów, nie zmieniło się to, co najważniejsze – wyjątkowa lokalizacja. Koncert odbywający się dosłownie kilka metrów od morza ma zupełnie inny charakter niż występy na miejskich placach czy stadionach. Zachodzące słońce, szum fal, zapach morskiego powietrza i tysiące ludzi siedzących na piasku tworzą atmosferę, której nie sposób odtworzyć w żadnym innym miejscu.

To właśnie dlatego dla wielu mieszkańców Trójmiasta Cudawianki są czymś więcej niż kolejnym wydarzeniem kulturalnym. To nieformalny początek wakacji i jedno z tych wydarzeń, na które przychodzi się nie tylko dla konkretnego artysty, ale przede wszystkim dla klimatu. Spotkanie ze znajomymi na plaży, wspólne śpiewanie pod sceną i wieczór spędzony nad Zatoką Gdańską od lat tworzą wyjątkową mieszankę, dzięki której Cudawianki pozostają jednym z najbardziej rozpoznawalnych letnich wydarzeń w Polsce.

Tegoroczna frekwencja pokazała, że powrót do formuły dużych koncertów był strzałem w dziesiątkę. Plaża ponownie wypełniła się tysiącami mieszkańców, turystów i gości z całego Pomorza, a Gdynia po raz kolejny udowodniła, że lato naprawdę zaczyna się właśnie tutaj.

Oprac. Paweł Musiał

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj