Budowa ul. Wiczlińskiej znalazła się w centrum konferencji prasowej zorganizowanej na Wiczlinie. Jakub Ubych przedstawił raport, który jak podkreśla, powstał na podstawie dokumentów wytworzonych przez strony inwestycji. Wskazuje w nim na szereg decyzji i ustaleń, które jego zdaniem mogą mieć poważne konsekwencje dla miasta.
Raport jest efektem wielomiesięcznej pracy zespołu oraz analizy dokumentacji projektowej, korespondencji, odpowiedzi na interpelacje, wyników kontroli radnego i zmian publikowanych w Biuletynie Zamówień Publicznych. Autorzy przygotowali cztery materiały: wersję dla mediów, prezentację, skróconą wersję raportu oraz pełny dokument.
Najpierw zgoda, później odmowa
Jednym z najważniejszych punktów przedstawionych podczas konferencji była kwestia 3 mln zł dodatkowego wynagrodzenia dla wykonawcy. Jak wynika z raportu, w piśmie z 3 czerwca 2026 roku miasto miało wyrazić zgodę na zwiększenie wynagrodzenia w związku z intensyfikacją prac. Dwa miesiące później, w piśmie z 4 sierpnia, to samo roszczenie zostało uznane przez miasto za bezzasadne, ponieważ – według tego stanowiska – do intensyfikacji robót nie doszło.
Ubych zwraca również uwagę na kwestię nadzoru inwestorskiego. W tym samym piśmie z 3 czerwca znalazło się zobowiązanie dotyczące „powstrzymania się przez Nadzór Inwestorski od zgłaszania uwag niemających istotnego znaczenia merytorycznego”. Zdaniem autora raportu zapis ten może tłumaczyć wcześniejsze pytania o zakres obecności nadzoru na placu budowy.
Kolejnym problemem mają być uzgodnienia dotyczące infrastruktury energetycznej. W dokumentacji z marca 2026 roku wykonawca i nadzór inwestorski wskazywali na brak ostatecznych uzgodnień z Energą, a podobna informacja miała pojawiać się podczas kolejnych narad budowy.
Zmiany nie były komunikowane mieszkańcom
Raport wskazuje także na ryzyko dalszego przesunięcia terminu zakończenia inwestycji. Wykonawca zgłosił roszczenia związane z błędami dokumentacji, a przedstawiony przez niego termin rozpoczęcia odbiorów przesunięto aż na III kwartał 2027 roku. Jednocześnie według raportu termin wynikający z umowy o dofinansowanie upływa 12 grudnia 2026 roku, z dodatkowym 90-dniowym marginesem.
Podczas konferencji pojawił się również temat komunikacji miasta z mieszkańcami. Wykonawca już 15 czerwca wystąpił o wydłużenie zamknięcia ulicy do 5 września, a późniejsze protokoły rad budowy wskazywały nawet na połowę września. Zdaniem autorów raportu informacje o kolejnych zmianach nie były komunikowane mieszkańcom z taką samą intensywnością jak wcześniejsze zapowiedzi.
Jakub Ubych ocenia, że przedstawione dokumenty pokazują nie tyle pojedyncze problemy techniczne, ile sposób zarządzania inwestycją, w którym – jego zdaniem – decyzje były podporządkowywane również bieżącym celom politycznym i uspokajaniu mieszkańców. To ocena autora raportu, a nie ustalenie niezależnego postępowania.
Warto przy tym podkreślić, że raport został przygotowany przez zespół Jakuba Ubycha i opiera się na analizie dokumentów dotyczących inwestycji. Nie jest to rozstrzygnięcie organu kontrolnego ani sądu. Pełna dokumentacja wraz z materiałami źródłowymi została udostępniona przez autora raportu na stronie https://ubych.pl/index.php/wiczlinska-cala-prawda-o-realizacji-gdy-polityka-jest-wazniejsza-niz-prawda-i-przepisy/.
Oprac. Karolina Walc
















Dzieje się, tylko dlaczego zawsze kosztem mieszkańców? Dobrze, że ktoś od środka patrzy im na ręce.