Wakacje po swojemu. Polacy chcą odpoczywać, ale na własnych zasadach

0
25

Wakacje coraz wyraźniej stają się czasem autonomii. Polacy nie chcą już wakacji z katalogu. Chcą urlopu po swojemu: z własnym planem, w swoim tempie i przede wszystkim z dala od tłumu. Badanie PBS zrealizowane w sierpniu 2026 roku na panelu Poznaj.to przynosi kilka zaskakujących wniosków. Aktywne wakacje nie oznaczają sportowego wyczynu, a wakacyjna beztroska ma niewiele wspólnego z alkoholem.

Aż 77% Polaków woli samodzielnie wyszukiwać i planować wakacyjne atrakcje, a 73% wybiera wyjazd organizowany na własną rękę. Tyle samo osób deklaruje, że podczas urlopu chce spędzać większość dnia poza miejscem noclegu. – Wyniki pokazują, że dla większości Polaków udane wakacje to nie gotowy scenariusz, ale poczucie, że to my jesteśmy autorami swojego czasu. Hotel czy apartament ma być bazą wypadową, a nie centrum całego urlopu – mówi Inga Domagała, badaczka PBS.

Aktywne wakacje? Tak, ale bez sportowego wyczynu

Wakacyjna aktywność ma dziś dość nietypowy charakter. 62% badanych wybiera zwiedzanie i odkrywanie nowych miejsc zamiast leżenia i relaksu, ale jednocześnie aż 79% preferuje odpoczynek zamiast intensywnej aktywności sportowej. To pozorna sprzeczność. W praktyce oznacza, że dla wielu osób „aktywne wakacje” oznaczają przede wszystkim ruch połączony z poznawaniem miejsca – spacer, wycieczkę, zwiedzanie czy przemieszczanie się, a nie bicie sportowych rekordów. – Polacy chcą być na wakacjach aktywni, ale niekoniecznie chcą się męczyć. Aktywność coraz częściej oznacza ciekawość świata: spacer, zwiedzanie, odkrywanie okolicy. To aktywność poznawcza, a nie sportowy wyczyn – komentuje Inga Domagała.

Preferowany jest wypoczynek w bliskości natury. Aż 60% badanych wybiera odkrywanie przyrody i miejsc z dala od miasta, a 40% zwiedzanie miast, muzeów i zabytków. Jeszcze wyraźniejsza jest przewaga wypoczynku nad wodą: 71% wybiera morze, jezioro lub rzekę, a 29% góry.

Cisza wygrywa z tłumem, ale w towarzystwie bliskich

Jeden z najmocniejszych wniosków badania dotyczy potrzeby spokoju i ograniczenia kontaktu z przypadkowymi ludźmi. 74% badanych wybiera ciszę i odpoczynek z dala od ludzi, podczas gdy 26% preferuje miejsca pełne ludzi, atrakcji i rozrywki. Jeszcze więcej, bo 77%, chce spędzać urlop przede wszystkim z bliskimi. Wieczorem również częściej wybieramy spokój niż intensywną rozrywkę: 58% woli spokojny wieczór, a 42% wyjście do restauracji, baru lub na wydarzenie.

– Wakacyjny luksus coraz częściej nie polega na liczbie atrakcji, tylko na możliwości decydowania, z kim i w jakim tempie spędzamy czas. Polacy nie uciekają od świata po to, żeby mieć więcej bodźców. Wręcz przeciwnie, wielu z nich jedzie na wakacje właśnie po to, żeby tych bodźców mieć mniej – przyznaje badaczka PBS.

Cztery style wypoczynku. Nie ma jednego idealnego modelu urlopu

Badanie pokazuje, że Polacy nie tworzą jednej grupy wakacyjnej. Analiza segmentacyjna pozwoliła wyróżnić cztery style wypoczynku:
43% – Samodzielni odkrywcy – Chcą dużo zobaczyć, samodzielnie organizują wyjazd i dużą część czasu spędzają poza miejscem noclegu. Jednocześnie cenią ciszę i własne towarzystwo.
21% – Towarzyscy eksploratorzy – Również chcą odkrywać nowe miejsca, ale mocniej stawiają na ludzi, wydarzenia, restauracje, wieczorne wyjścia i atmosferę.
17% – Miłośnicy all inclusive i relaksu – Wybierają wygodę, gotową ofertę, pozostawanie w jednym miejscu i odpoczynek bez konieczności organizowania każdego elementu wyjazdu.
19% – Spokojni w naturze – Szukają ciszy, przyrody i bliskości, ale nie chcą rezygnować z samodzielności. Stawiają na spokojne tempo i spontaniczność.

Nie ma jednego przepisu na udane wakacje. Dla jednych urlop zaczyna się od mapy i listy miejsc do zobaczenia, dla innych od myśli: „wreszcie niczego nie muszę organizować”. Wspólnym mianownikiem jest jednak potrzeba odpoczynku na własnych zasadach – dodaje Inga Domagała.

Wakacyjne grzeszki? Bardziej słodkie niż alkoholowe

Wakacyjna beztroska, jak się okazuje, ma więcej wspólnego ze słodyczami niż alkoholem. 55% badanych preferuje wyłącznie napoje bezalkoholowe podczas wyjazdów wypoczynkowych. Zwiększenie spożycia alkoholu nie jest wakacyjną normą. Dotyczy około jednej czwartej badanych wyjeżdzających na wakacje. Jest mniej powszechne niż częstsze jedzenie lodów lub słodyczy oraz wydawanie większej kwoty niż wcześniej planowano. Oba te zachowania wskazuje po 48% badanych wyjeżdzających na wypoczynek. Dla porównania, 24% piło więcej alkoholu niż na co dzień.

Na dalszych miejscach znalazły się m.in. świadome nieodbieranie telefonu lub nieodpowiadanie na wiadomości z pracy (30%), kupowanie niepotrzebnych pamiątek (27%) i rezygnacja z planowanego zwiedzania na rzecz leżakowania (22%).

Jeśli szukać typowego wakacyjnego grzeszku, to prędzej znajdziemy go w lodziarni albo na wyciągu z karty niż przy barze. Polacy podczas urlopu częściej pozwalają sobie na dodatkową porcję słodyczy i przekraczają budżet, niż zwiększają ilość wypijanego alkoholu. Wakacyjne grzeszki mają przede wszystkim kulinarny i konsumpcyjny charakter – przyznaje Inga Domagała.

Co najbardziej psuje wakacje? Nie pogoda, lecz inni turyści

Największym źródłem wakacyjnej irytacji okazują się inni ludzie. 54% badanych wskazuje hałas i głośne zachowanie innych turystów, a 40% – tłok i długie kolejki. Wysokie ceny żywności i jedzenia w restauracjach przeszkadzają 27%, a 23% wskazuje na pogodę niezgodną z oczekiwaniami. Co ciekawe, o problemach ze służbowymi telefonami i wiadomościami wspomina zaledwie 4% badanych. – Największym wrogiem udanego urlopu nie jest dziś brak Wi-Fi ani nawet deszcz. Jest nim drugi turysta. Hałas, tłok i kolejki pokazują, że wakacyjny komfort jest w dużej mierze komfortem społecznym. Chcemy odpoczywać nie tylko od pracy, ale też od nadmiaru innych ludzi. Wakacyjny komfort jest więc w dużej mierze komfortem społecznym – dodaje Inga Domagała.

Wakacje offline, online czy cyfrowo-analogowy kompromis?

Wakacyjny odpoczynek nie oznacza całkowitego odcięcia od technologii. Polacy wybierają raczej hybrydę świata cyfrowego i analogowego. Najtrudniej byłoby zrezygnować z karty płatniczej lub kredytowej – 69%, ale jednocześnie 62% nie chce rozstawać się z gotówką. 59% wskazuje dostęp do Internetu, podczas gdy ze smartfona trudno byłoby zrezygnować 39% badanych. Ciekawie wygląda też stosunek do social mediów. Choć 87% badanych korzysta z nich co najmniej kilka razy w tygodniu, tylko 30% deklaruje, że trudno byłoby im z nich zrezygnować podczas wyjazdu. Dostęp do Internetu jest natomiast ważny dla 59%.
A jaka lektura wygrywa? Papierowa książka ma podczas wakacji silniejszą pozycję niż jej elektroniczny odpowiednik. Z książki papierowej trudno byłoby podczas wyjazdu zrezygnować 31% badanych, natomiast z ebooka 17%.
Na wakacjach technologia ma być narzędziem, a nie gospodarzem czasu. Chcemy mieć Internet, kartę i smartfon, kiedy są potrzebne, ale niekoniecznie chcemy spędzać urlop w social mediach. To nie cyfrowy detoks, tylko selektywne korzystanie z technologii – puentuje Domagała.

Co trzeci pracujący Polak nie odbiera na urlopie telefonów z pracy
Wakacje są także momentem stawiania granicy między życiem zawodowym a prywatnym. 36% pracujących deklaruje, że podczas wyjazdu świadomie nie odbiera telefonu lub nie odpowiada na wiadomości z pracy. Wynik jest podobny wśród osób pracujących na umowie, kontrakcie lub umowie cywilnoprawnej (36%) oraz prowadzących działalność gospodarczą (37%). Jednocześnie tylko 4% badanych wskazuje służbowe telefony i wiadomości jako jedną z głównych rzeczy przeszkadzających podczas wakacji.

Co trzeci pracujący świadomie stawia granicę pracy podczas urlopu. To ciekawy sygnał: część osób nie czeka, aż praca zacznie przeszkadzać w wypoczynku, po prostu wcześniej decyduje, że przez pewien czas nie będzie dostępna – zauważa Inga Domagała.

Wakacje 2026: mniej „muszę”, więcej „chcę”

Obraz wakacji wyłaniający się z badania PBS jest dość spójny. Chcemy mieć wybór, poznawać nowe miejsca, ale niekoniecznie intensywnie wypoczywać. Potrzebujemy odpoczynku w ciszy, z bliskimi i bez tłumu. Chcemy korzystać z technologii, ale nie chcemy być od niej uzależnieni. I coraz częściej sami decydujemy, kiedy jesteśmy dostępni dla pracodawcy. Być może właśnie dlatego najlepsze określenie współczesnego urlopu to „wakacje po swojemu”.

fot. pixabay

mat. partnera

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj