Nauczyciele zarabiają mało…

0
212

O wynagrodzeniach w edukacji możemy przeczytać bardzo dużo. Mam wrażenie, że to wielokrotnie zarządzanie konfliktem.

Chciałbym jednak przedstawić, w moim odczuciu, obiektywne dane na ten temat. Zacznę od informacji najbardziej aktualnych – nauczyciele otrzymali podwyżkę w wysokości 4,1% brutto, natomiast średnie wynagrodzenie w gospodarce rok do roku wzrosło o ponad 14% (dane GUS), a pensja minimalna według zapowiedzi będzie korygowana również w ciągu roku. Skoro mówimy o płacy minimalnej, to będzie ona dla mnie odniesieniem do wynagrodzenia nauczycieli.

Nie chcę się skupić na ostatnich 2, czy 5 latach, a cofnę się kilkanaście lat. To co istotne – wynagrodzenie podstawowe nauczycieli jest ujęte w oficjalnej tabeli MEN (MEiN) i do niego doliczane są składowe takie jak wysługa lat czy dodatki motywacyjne. Jednak to bazowa kwota stanowi o wysokości wynagrodzenia.

Założenia: kwoty brutto. Cel – poszukiwanie relacji pomiędzy wynagrodzeniem minimalnym / średnim / a gwarantowanym w tabeli nauczycielskiej. Nauczyciel stażysta -wyższe wykształcenie, przygotowanie pedagogiczne – najniższy stopień awansu – zazwyczaj zaraz po studiach. Nauczyciel dyplomowany – najwyższy stopień awansu osiągany po kilkunastu latach pracy w zawodzie.


Zestawienie danych obrazuje bardzo przykrą, ale również przerażającą tendencję – nauczyciele w zestawieniu do zarobków w gospodarce nigdy nie zarabiali tak mało. Początkujący w zawodzie niemalże zrównywali się z pensją minimalną, a najbardziej doświadczeni pedagodzy, którzy 20-lat temu zarabiali w okolicach przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce – obecnie mają 64% tejże kwoty.

W tym materiale nie będzie recepty – ponieważ musiałoby dotknąć to fundamentów systemu oświaty – o nich mógłbym pisać godzinami. Wiem, z jakimi wyzwaniami mierzymy się w samorządzie – każdym w Polsce. Wiem, że morale, ale i zainteresowanie zawodem jest coraz mniejsze wśród osób wybierających się na studia. Ten materiał nie ma na celu napisania szkolnej oceny – ale jest nadzieją na dużą wrażliwość ze strony nas – rodziców uczniów z przedszkoli i szkół. Nauczyciele to fantastyczni ludzie, którzy wybrali zawód z powołania i ich nadrzędnym celem jest dobro naszych dzieciaków. Podczas ostatnich spotkań, które miałem z rodzicami mówiłem o jednym z największych wyzwań – zmianie pokoleniowej. Obecnie w przypadku wielu przedmiotów wyzwaniem jest znalezienie prowadzących zajęcia – często dyrektorzy ratują się osobami w wieku emerytalnym. Jest to efekt m.in. reformy edukacji (np. podział przyrody) czy prowadzenia działań obniżających prestiż zawodu.

Możemy stworzyć najlepsze przestrzenie, jakie tylko są możliwe – jednak bez set / tysięcy zaangażowanych, pełnych empatii i pasji pedagogów ten system nie będzie mógł funkcjonować. Jako rodzice mamy ogromne wymagania, jednak to co istotne – to zaufanie, iż wybrana droga przez osoby, którym oddajemy na całe dni nasze dzieciaki – chcą dla nich co najmniej tak samo dobrze, jak my.

Obecnie – malejące wynagrodzenia (w sile nabywczej, jak i w zestawieniu do danych gospodarczych), rosnące wymagania, presja… . Jako rodzice zacznijmy od rzeczy prostych – uśmiechu i miłego słowa. To naprawdę bardzo ważne.

Wzrost średniego wynagrodzenia powyżej inflacji napędza spiralę inflacyjno-płacową, przy jednoczesnym zahamowaniu wynagrodzenia pedagogów (dotyczy to również innych obszarów publicznych) i całkowitemu spłaszczeniu wynagrodzeń. Nauczyciel dyplomowany z 20-letnim stażem nie będzie zarabiał więcej – o ile nie zmieni się tabela ministerialna. To również miejsce, aby wspomnieć o pracownikach administracyjnych – kierownikach, intendentach, kierownikach kuchni – wpadliśmy na bardzo niebezpieczną ścieżkę, a inflacja na poziomie dwucyfrowym nie zatrzyma się za miesiąc, czy nawet pół roku. Czekają nas trudne czasy, w których empatia, troska i poczucie wspólnoty będą bardzo ważne.

Jakub Ubych jest Wiceprzewodniczącym Radny Miasta Gdyni,  Przewodniczącym Klubu Radnych Samorządność, Wiceprzewodniczącym Komisja Gospodarki Komunalnej oraz Pełnomocnikiem Prezydenta Miasta Gdyni ds. Dzielnic. Ukończył VI Liceum Ogólnokształcące, a następnie studiował informatykę na Politechnice Gdańskiej. Przez pierwszą część życia mieszkał w Chyloni, a od 2012 roku jest mieszkańcem Chwarzna-Wiczlina.