Cisowa i Chylonia zagrały razem

0
17

W sobotę 25 stycznia Przystań przy ul. Chylońskiej 237 zamieniła się w centrum lokalnej energii, solidarności i… licytacyjnych emocji.

Wspólna inicjatywa Rady Dzielnicy Cisowa i Rady Dzielnicy Chylonia w ramach finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy pokazała, że gdy dwie dzielnice grają do jednej bramki, wynik zawsze jest wygrany. Przez pięć godzin mieszkańcy Cisowej i Chyloni udowadniali, że WOŚP to nie tylko zbiórka pieniędzy, ale prawdziwe święto wspólnoty. Muzyka, rozmowy, śmiech dzieci i niekończące się licytacje stworzyły klimat, który trudno podrobić – lokalny, autentyczny, bez nadęcia i bez korporacyjnej fasady.

W tym roku cel był szczególnie bliski rodzicom – wsparcie gastroenterologii dziecięcej, czyli po prostu: zdrowe brzuszki najmłodszych. Prosto, konkretnie, bez wielkich sloganów. Pomoc, która naprawdę ma sens.

Licytacje, które robiły robotę

Prawie 90 licytacji, dziesiątki przedmiotów i usług przekazanych przez mieszkańców oraz lokalnych partnerów. Najdroższy przedmiot osiągnął 1926 zł, ale prawdziwa wartość wydarzenia nie mieściła się w żadnej skarbonce – to była frekwencja, zaangażowanie i atmosfera, której nie da się wyliczyć w Excelu.

Wydarzenie odbywało się we współpracy ze sztabem Stowarzyszenia In gremio, co tylko wzmocniło skalę i profesjonalną organizację całej akcji.

To jest prawdziwa siła dzielnicy

Jak podkreśla Paweł Korycki, Przewodniczący Zarządu Rady Dzielnicy Cisowa – To wydarzenie pokazało, że lokalna wspólnota naprawdę działa. Ludzie przyszli nie z obowiązku, tylko z potrzeby serca. Cisowa i Chylonia nie tylko zagrały z WOŚP – one pokazały, że potrafią działać razem, skutecznie i z energią, której można pozazdrościć.

To nie był event „pod zdjęcie do sociali”. To było realne, sąsiedzkie granie – bez patosu, za to z konkretem: pomoc dzieciom, integracja mieszkańców i wspólne działanie. A jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości, czy lokalne inicjatywy mają sens – sobota na Chylońskiej 237 dała jasną odpowiedź – do końca świata i jeden dzień dłużej.

Fot. Paweł Korycki

Oprac. Paweł Musiał

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj