Bunia i Kwak czyli Toy Story 4

0
99

Po wakacyjnej przerwie wróciliśmy do kina aby zrecenzować dla Was ostatnią, według nas, część Toy Story

Dlaczego ostatnią? Nie będziemy oczywiście spojlerować finału, ale nasi młodzi recenzenci w wieku siedmiu i ośmiu lat, jednoznacznie ocenili o czym była bajka. O pożegnaniu. Motyw uścisków na do widzenia, rozłąki i rozstań pojawia się przez całą animację i a samo zakończenie daje jednoznaczną odpowiedź, iż seria nie będzie już kontynuowana w dotychczasowej formie. Dlatego szczególnie polecamy obejrzenie czwartej części Toy Story bo to klasyk animacji, nie tylko skierowany do najmłodszych. Najnowsza produkcja studia Pixar to kwintesencja wszystkich części serii. Jest genialny humor, zrozumiały dla dzieci, są brawurowe ucieczki a nawet momenty, w których można się odrobinę przestraszyć.

W bajce pojawia się całe mnóstwo nowych postaci. Nam szczególnie w pamięci utkwiła Bunia i Kwak oraz Sztuciek, które mają szczególny talent do rozśmieszania. Ich perypetie połączone z przygodami starych dobrych bohaterów jak Chudy czy Buzz, świetnie dopełniają całości opowiadania.

Toy Story jak zawsze jest miłe i przyjemne do oglądania, dzieciom nie trzeba tłumaczyć co się dzieje na ekranie, scenariusz jest przyjemny a postacie jak zawsze wyraziste i bardzo “uczłowieczone”. Technicznie film bez zarzutu, no może oprócz przydługich monologów Chudego. Polecamy.

Fot. materiały dystrybutora

Oprac. Paweł Musiał