Jak dziś Polacy przeżywają Wszystkich Świętych i jak chcą być pochowani?

0
45

Urna w salonie, prochy w lesie. Wszystkich Świętych czy Święto Zmarłych? Co Polacy myślą o różnych formach pochówku i nazewnictwie święta 1 listopada?

Prawo mówi jasno: jeśli urna, to tylko na cmentarzu. Polacy mówią: niekoniecznie. W najnowszym badaniu PBS 56% badanych uważa, że prochy bliskich powinno się móc rozsypać w lesie, w górach czy nad morzem. Tyle samo uważa, że powinno być dozwolone trzymanie urny z prochami w domu, jeżeli taka byłaby wola zmarłej osoby lub jej bliskich. A gdyby mogli zdecydować o własnym pochówku? Kremację wybrałoby 49%, a trumnę tylko 23%. Jeśli chodzi o nazwę święta przypadającego na 1 listopada, to „Wszystkich Świętych” wygrywa (56% wobec 19% dla „Święta Zmarłych”).

Prochy w lesie, urna w salonie

Za tym, by można było rozsypać prochy zmarłego poza cmentarzem, w miejscu wybranym przez niego lub jego rodzinę, opowiada się 56% badanych. Przeciwnych jest 28%, a 16% nie ma zdania. Podobnie rozkładają się opinie na temat legalizacji przechowywania w domu urny z prochami bliskiej osoby: 56% popiera takie rozwiązanie, a 28% jest mu przeciwnych.

Dziś żadne z tych rozwiązań nie jest w Polsce legalne. Ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych z 1959 roku wymaga, by urnę pochować na cmentarzu. Postulaty zmian, w tym petycja skierowana do Senatu w 2025 roku, nie przełożyły się dotąd na projekt ustawy.

Kto chce zmian? Mężczyźni, młodzi i mieszkańcy dużych miast

Największą różnicę między płciami w całym badaniu widać w kontekście trzymania urny w domu. Popiera to 64% mężczyzn i 48% kobiet.
Rozsypywanie prochów popiera 68% osób w wieku 18–24 lata i 50% osób w wieku 55 lat i więcej. Urnę w domu popiera 66% najmłodszych i 48% najstarszych. Co piąta osoba po 55. roku życia jest temu zdecydowanie przeciwna, wśród najmłodszych tylko 8%.
Bardziej zachowawczy są mieszkańcy wsi. Częściej niż mieszkańcy dużych miast zdecydowanie sprzeciwiają się rozsypywaniu prochów poza cmentarzem (19% wobec 12%) i trzymaniu urny w domu (20% wobec 12%).

Kremacja wygrywa z tradycyjnym pochówkiem w trumnie

Zapytani o własny pochówek, badani najczęściej wybierali kremację i urnę na cmentarzu (28%). Kolejne 21% wybrałoby kremację i rozsypanie prochów, gdyby prawo na to pozwalało. Łącznie to 49% wobec 23% osób, które wolą tradycyjną trumnę. Prawie co czwarty badany nie ma zdania albo jeszcze się nad tym nie zastanawiał.

Tradycyjny pochówek ma najwięcej zwolenników na wsi, gdzie wybrałoby go 30% mieszkańców, wobec 17–19% w miastach. Kremację częściej wskazują osoby z wyższym wykształceniem: urnę na cmentarzu wybrałoby 34% z nich, a 23% rozsypanie prochów (gdyby było dozwolone). Dla osób z wykształceniem niższym niż średnim odsetki te są niższe: odpowiednio 20% i 16%. W tej drugiej grupie prawie co czwarta osoba jeszcze o tym nie myślała.

Paradoks młodych: wolność dla innych, trumna dla siebie

Największą niespodziankę sprawili najmłodsi. Osoby w wieku 18–24 lata najczęściej popierają zmiany w przepisach, a zarazem najczęściej wybrałyby dla siebie tradycyjny pochówek w trumnie (34%, wobec 23% ogółu). Kremację wybrałoby 30%, podczas gdy wśród osób w wieku 35–44 lata oraz 55+ ponad połowa.

Ten rozdźwięk widać w całym społeczeństwie. Prawo do rozsypania prochów popiera 56% badanych, ale dla siebie wybrałoby je tylko 21%. Dla wielu Polaków liberalizacja to raczej swoboda wyboru dla innych niż własny plan.

Ile czasu mi zostało? Polacy podzieleni

Gdyby istniał wiarygodny test przewidujący długość życia z dokładnością do kilku lat, jego wynik chciałoby poznać 45% badanych, a 43% wolałoby tego nie wiedzieć. Ciekawość maleje z wiekiem: wynik chciałoby poznać 60% osób w wieku 35–44 lata i tylko 35% osób po 55. roku życia. Bardziej ciekawi są mężczyźni (50%) niż kobiety (40%).

Wszystkich Świętych czy Święto Zmarłych?

Mówiąc o 1 listopada, 56% Polaków najczęściej używa nazwy „Wszystkich Świętych”, a 19% mówi „Święto Zmarłych”. Co piąty badany używa obu określeń podobnie często. „Wszystkich Świętych” dominuje zwłaszcza wśród osób w wieku 25–34 lata (76%) i mieszkańców dużych miast (63%). „Święto Zmarłych” częściej mówią starsi, szczególnie osoby w wieku 45–54 lata (26%).

Oczekiwania wyprzedzają przepisy

– Polacy oczekują więcej swobody w decydowaniu o tym, jak pożegnać bliskich. Kremację jako formę własnego pochówku wskazuje dwa razy więcej osób niż tradycyjny pochówek w trumnie, a ponad połowa badanych dopuszcza rozsypanie prochów czy przechowywanie urny w domu. Oczekiwania społeczne wyraźnie wyprzedzają przepisy, które pochodzą z 1959 roku – podsumowuje Inga Domagała, badaczka PBS.

Źródło: badanie PBS, wrzesień 2026

mat. PBS

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj