Półtora basenu olimpijskiego piasku

0
20

Tegoroczna zima należy do tych raczej wymagających przez co służby odpowiedzialne za utrzymanie przejezdności dróg i bezpieczeństwo pieszych nie mogą narzekać na brak pracy.

Jak informuję Urząd Miasta, od początku sezonu zimowego na ulice miasta trafiło już blisko 4700 ton soli drogowej. To ilość, którą trudno sobie wyobrazić – odpowiada objętości ponad półtora basenu olimpijskiego albo ładunkowi blisko dwustu ciężarówek.

Zużycie soli zależy nie tylko od opadów śniegu, ale przede wszystkim od częstych wahań temperatury wokół zera. To właśnie wtedy najczęściej pojawia się niewidoczna warstwa lodu, wymagająca wielokrotnych wyjazdów sprzętu w ciągu doby. Działania prowadzone są w trybie ciągłym, a sytuacja na drogach monitorowana jest na bieżąco.

Mieszkańcy mogą również zgłaszać miejsca wymagające dodatkowego odśnieżenia. W dni robocze w godzinach 7:30–15:30 takie informacje przyjmuje Referat Planowania i Standaryzacji LiZUD pod numerem telefonu 725 269 686. Po godzinach pracy, a także w weekendy i święta, zgłoszenia można kierować do Straży Miejskiej pod bezpłatny numer 986.

Warto pamiętać, że utrzymanie chodników przylegających do posesji należy do obowiązków właścicieli nieruchomości. To nie tylko kwestia przepisów, ale przede wszystkim realny wpływ na bezpieczeństwo pieszych – sąsiadów, przechodniów i samych mieszkańców.

Jak radzą sobie inne miasta?

Na tle innych miast Gdynia stosuje model zbliżony do większości dużych ośrodków w Polsce – priorytetem są główne ciągi komunikacyjne, trasy autobusowe oraz dojazdy do szpitali i szkół, a dopiero w dalszej kolejności ulice osiedlowe. Podobne rozwiązania funkcjonują m.in. w Gdańsku, Poznaniu czy Wrocławiu, gdzie w czasie intensywnych opadów wprowadza się kilkustopniowy system odśnieżania i utrzymuje stałe dyżury sprzętu. Coraz częściej wykorzystywane są również systemy monitorowania temperatury nawierzchni oraz prognozy drogowe, które pozwalają wysyłać solarki jeszcze przed pojawieniem się gołoledzi.

W wielu polskich miastach rośnie znaczenie działań prewencyjnych – stosuje się solanki lub zwilżoną sól, które działają szybciej i pozwalają ograniczyć zużycie materiału. Część samorządów inwestuje także w mniejsze pojazdy do obsługi chodników i dróg rowerowych, co skraca czas reakcji w gęsto zabudowanych dzielnicach.

Jeszcze dalej idą rozwiązania stosowane w krajach o bardziej surowym klimacie. W Skandynawii czy w Kanadzie standardem jest prewencyjne posypywanie nawierzchni przed opadami oraz bardzo rozbudowane zaplecze sprzętowe, gotowe do pracy praktycznie bez przerw. W Helsinkach czy Sztokholmie śnieg z centrum miasta jest często wywożony na specjalne place składowe, aby nie ograniczał przestrzeni pieszej. Z kolei w Oslo i części miast alpejskich większy nacisk kładzie się na mechaniczne usuwanie śniegu i stosowanie materiałów uszorstniających zamiast soli, co ma ograniczyć wpływ na środowisko.

Niezależnie od przyjętego modelu kluczowe pozostają te same elementy: szybka reakcja na zmiany pogody, odpowiednia logistyka oraz współpraca mieszkańców ze służbami. To właśnie połączenie tych działań decyduje o tym, czy miasto jest w stanie sprawnie funkcjonować nawet podczas najbardziej wymagających zimowych dni.

Oprac. Przemek Wutowski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj