Maski mogą nas uchronić!

Według wrocławskich naukowców z grupy MOCOS epidemia w Polsce znów się rozwija, a my balansujemy na krawędzi i to właśnie od naszych zachowań zależy, czy przyrost nowych zakażeń spadnie, czy będzie rósł.

Niestety poluzowanie w Polsce pewnych obostrzeń spowodowało w społeczeństwie duże rozprężenie. Na ulicach i w sklepach prawie nikt już nie zasłania nosa i ust. A przecież powinniśmy zachować ostrożność, szczególnie mając na uwadze sytuację w innych regionach naszego kraju, na przykład na Śląsku.

Zespół prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka ds. koronawirusa podjął decyzję, aby wysłać patrol Straży Miejskiej do działań prewencyjnych w pojazdach komunikacji miejskiej, polegających na przypominaniu pasażerom o obowiązku zakrywania ust i nosa. Osoby bez maseczki – otrzymały ją od strażników.

Stosowanie maseczek, podobnie jak mycie rąk, czy zachowanie tak zwanego dystansu społecznego jest ważne i powinno być nadal kontynuowane. Takie postępowanie może zapobiec rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych, takich jak m.in. COVID-19 – informuje prof. dr hab. n. med. Marcin Renke, dyrektor szpitala UCMMiT w Gdyni. – Dowodem na skuteczność podejmowanych działań może być między innymi niewielka ilość zakażeń wśród odpowiednio zabezpieczonego personelu medycznego. Powinniśmy zapobiegać rozprzestrzenianiu się zakażeń COVID-19 i w ten sposób chronić osoby narażone na ciężki przebieg infekcji. 

Grupa MOCOS Wrocław to inicjator międzynarodowego projektu badawczego MOCOS International. Zespół zajmuje się analizą ryzyka, tworzy prognozy na kolejne dni i tygodnie, a także rekomendacje, jak zwalczyć COVID-19. Grupę założył 12 lutego profesor Tyll Krüger z Politechniki Wrocławskiej, zajmujący się modelowaniem matematycznym w medycynie i biologii. Naukowcy stworzyli zaawansowany model, który symuluje ludzkie zachowania i pozwala oszacować aktualne tempo rozprzestrzeniania się wirusa, a tym samym ocenić, na jakim etapie rozwoju jest obecnie epidemia.

W naukowym żargonie epidemia w Polsce znajduje się na krzywej krytycznej. Naukowcy z Mocos w swoim raporcie porównują to do balansowania na krawędzi – łatwo stąd przechylić się zarówno w stronę fazy wygasania, jak i przyspieszonego wzrostu, czyli konsekwentnego zmniejszania lub zwiększania się liczby nowo zakażonych w określonej jednostce czasu. A to, który scenariusz się ziści, zależy od nas wszystkich. Od przestrzegania higieny, noszenia masek oraz ograniczania kontaktów międzyludzkich.

Źródło: gdynia.pl

Oprac. Krzysiek Marecki