CuDub na plaży

Jak co roku, na plaży miejskiej w Gdyni, odbyła się inauguracja sezonu letniego pod nazwą Cudawianki.

Kwestię koncertu pozostawimy jednak na koniec, ponieważ ze zdumieniem zauważyliśmy, iż wydarzenie to nie tylko plażowe granie ale też wiele drobnych eventów rozsianych po całym śródmieściu. Byliśmy więc w ciągu dnia na Placu Grunwaldzkim na bębnowej nauce grania, zajrzeliśmy do Hal Targowych i Halo Kultura, gdzie obejrzeliśmy pracownie artystów oraz wystawców w podziemiach budynku. Skorzystaliśmy z Food Cudów na parkingu przy Teatrze Muzycznym i powędrowaliśmy na piasek.

Rozkoszowaliśmy się piękną pogodą, ciepłym piaskiem i mnóstwem znajomych przez cały występ Gutka oraz Mariki na scenie głównej. Jednak kiedy prezenter zapowiedział gwiazdę wieczoru ruszyliśmy pod scenę.

Dub FX to znana nam postać, byliśmy na jego koncertach w Gdańsku i Wrocławiu. To mega wyluzowany facet, uosobienie muzyki niezależnej. Urodzony w Australii, wiele lat temu wyruszył w świat z prostym planem: żyć w furgonetce, podróżować po świecie i występować na ulicy. Szybko, sprzedał ponad sto tysięcy płyt, wstrząsnął głównymi festiwalami na całym świecie, zebrał ponad 150 milionów wyświetleń YouTube i organicznie zdobył 600 000 fanów na Facebooku. Wszystko całkowicie niezależnie!

Jaki był jego koncert w Gdyni? Uważam, że najlepszy z wszystkich, które doświadczyliśmy. Genialna akustyka, duża przestrzeń, piasek pod nogami i świetna muzyka. Sława i popularność chyba jeszcze Dub FX’owi nie zaszkodziła bo podczas występu zachowywał się bardzo naturalnie (kiedy prosił o naprawę pulpitu czy pytał obsługę czy jeszcze może coś zagrać bo nie wie ile mu czasu zostało). Tak, lubimy gościa i polecamy jego płyty!

Oprac. Paweł Musiał