Spaliny i krew

0
476

Ralph Demolka wraz Wandelopą przemierzają internet w poszukiwaniu kierownicy. Co może pójść nie tak?

Okazuje się, że w kreskówkach albo wszystko idzie gładko i bezproblemowo albo wydarzenia są szybsze od scenariusza. Taki też jest “Ralph Demolka”, totalnie nieprzewidywalny, chaotyczny, z całą masą tekstów i powiedzonek których nie rozumie młodszy odbiorca a starszego kompletnie nie rusza.

Do kina wybraliśmy się w trzech, tych dwóch młodszych miało po sześć lat. Jeden z nich po godzinie filmu zapytał “kiedy się to skończy?” a drugi czekał na scenę z testem, podczas którego księżniczki dopytywały Wandelopę jak się u nich znalazła. Potem i on już nie potrafił się skoncentrować na wydarzeniach w kreskówce.

W mojej twórcy bajek zbyt ambitnie podeszli do tematu wytłumaczenia dzieciom na czym polega fenomen internetu. Pokazanie od wewnątrz funkcjonowania sieci był zbyt trudny dla moich kompanów. Wirusy, transfery, wyskakujące nielegalne reklamy czy walka o serduszka i ilość folołersów jest jeszcze dla niech nieosiągalna więc to bajka raczej dla młodzieży od lat 13-14. Czy jednak dawni gimnazjaliści oglądają jeszcze bajki?

Na zakończenie mały przykład, który mnie rozbawił. Usłyszałem pytanie “Do czego służy Amazon?”. Szepcząc do zerówkowiczm, że to takie amerykańskie Allegro, usłyszałem: a myślałem, że oni sprzedają tam coś z Amazonii.

Oprac. Paweł Musiał