Emotki – Świat idzie do… tyłu?

0
103

Nasi tajni wysłannicy wybrali się ponownie do Kina Helios aby w wielkiej konspiracji i kamuflażu obejrzeć animowane Emotki. Oto co przedłożyli w raporcie końcowym.

Raport z obserwacji przeprowadzonej podczas emisji filmu dnia (-)* listopada:

  • Film Emotki to bajka, na której się uśmiałam, pomimo złych opinii, które słyszałam.
  • Nie prawdą jest także opinia, że film ten to “jeden wielki żal”, owszem, nie wniósł nic nowego do mojego życia, ale też nic mi z niego nie zabrał.
  • Spędziłam miło czas z dzieckiem oglądając “bajkę”, w której teksty były zabawne, animacje bez zarzutu, muzyka, tańce na wysokim poziomie.
  • Główne postacie – Emotki, które są wszechobecne w naszym codziennym świecie, są dopracowane w każdym detalu. Dygresja własna: Wracamy chyba do przeszłości, gdzie posługiwano się pismem obrazkowym. Ocena sytuacji: Świat idzie do przodu, a jednocześnie do tyłu.
  • Film ukazał prawdę o nas, o współczesnym świecie, młodzieży, która żyje głownie tym co ma w telefonie / smartfonie, w związku z czym osobista koncentracja użytkowników nie tylko w szkole ale i w życiu codziennym jest mocno ograniczona.
  • Towarzyszące mi dziecko lat 4 (moje własne) oglądając Emotki śmiało się, czasem nawet bało, gdy na przykład “potwory z kosza”, pozwolę sobie na cytat “brzydko mówiły do Piątki” lub gdy Boty atakowały Matrixa i Minka.
  • Dziecku najbardziej podobał się taniec Matrix i Minka w JustDance. Przyznam, że osobiście wpadłam w takt muzyki i zaczęłam podrygiwać!
  • Pomysł na powstanie filmu z wykorzystaniem emotek oceniam w skali 0-6 na 4. Żadnej refleksji na życie nie wyciągnęłam, ale ubawiłam się przednio!

Na tym raport kończę i podpisuję.

Tajny wysłannik z dzieckiem ps. Pocahontas*

* dane znane redakcji 🙂

fot. materiały dystrybutora filmu