10 lat Laboratorium Innowacji Społecznych

0
140

Dekadę temu powołano w jako miejskie zaplecze do testowania nowych rozwiązań społecznych.

Dziś trudno wyobrazić sobie lokalną politykę społeczną bez LIS – instytucji, która przez lata rosła, zmieniała się i brała na siebie kolejne zadania, często wykraczające poza pierwotne założenia „laboratorium”.

W ciągu 10 lat LIS nie tylko animował działania sąsiedzkie czy wspierał inicjatywy mieszkańców. Odpowiadał również za duże, wieloletnie procesy. Jednym z najważniejszych był wielomilionowy program rewitalizacji wybranych obszarów miasta – z inwestycjami infrastrukturalnymi, działaniami społecznymi i długofalową pracą z mieszkańcami. To właśnie przy tych projektach LIS zyskał doświadczenie w prowadzeniu skomplikowanych, wielowątkowych przedsięwzięć, łączących urzędową procedurę z pracą „w terenie”.

Z biegiem lat zakres obowiązków instytucji się poszerzał. LIS prowadzi i rozwija sieć Przystani Sąsiedzkich – lokalnych centrów aktywności, które w wielu dzielnicach stały się miejscem codziennych spotkań, warsztatów i działań oddolnych. Pod jego skrzydłami działa też Wymiennikownia – przestrzeń tworzona z myślą o młodych mieszkańcach, którzy szukają miejsca do działania poza szkołą i domem.

Równolegle LIS odpowiada za Budżet Obywatelski. I właśnie tu pojawia się jedno z większych wyzwań na kolejne lata: malejące zainteresowanie mieszkańców tą formą współdecydowania. Frekwencja w głosowaniach spada, a liczba projektów nie rośnie już tak dynamicznie jak w pierwszych edycjach. Dla instytucji, która od początku miała wzmacniać partycypację, to sygnał ostrzegawczy.

Budżet Obywatelski był przez lata jednym z symboli zaangażowania mieszkańców. Dziś widać, że potrzebuje odświeżenia i nowych pomysłów na aktywizację. To naturalne – narzędzia partycypacyjne też się starzeją i wymagają aktualizacji. Rolą LIS jest reagować i szukać nowych form włączania mieszkańców w życie miasta – mówi były wiceprezydent Gdyni Michał Guć, odpowiedzialny za powołanie instytucji.

LIS od początku funkcjonuje w trybie „ciągłej zmiany”. Kolejne lata przynosiły nowe zadania – od pracy w obszarach rewitalizacji, przez rozwój przestrzeni sąsiedzkich, po koordynację działań partycypacyjnych. Każda z tych ról wymagała dostosowania struktury i kompetencji zespołu.

Laboratorium w nazwie zobowiązuje. Przez 10 lat wielokrotnie zmienialiśmy się jako instytucja, bo zmieniały się potrzeby miasta. Rewitalizacja, rozwój Przystani Sąsiedzkich, praca z młodzieżą w Wymiennikowni czy organizacja Budżetu Obywatelskiego – to bardzo różne obszary, które trzeba łączyć w spójną całość. Kolejne lata będą wymagały dalszej elastyczności i gotowości do przyjmowania nowych zadań – podkreśla Aleksandra Markowska, wieloletnia dyrektor LIS.

Dziesięciolecie LIS nie jest więc wyłącznie jubileuszem. To raczej moment, w którym instytucja musi ponownie zdefiniować swoją rolę. Po latach dynamicznego rozwoju i realizacji dużych projektów wchodzi w etap, w którym najważniejsza staje się umiejętność reagowania na zmieniające się realia: spadające zaangażowanie w Budżet Obywatelski, nowe potrzeby społeczne i rosnącą liczbę zadań przekazywanych przez miasto.

Jeśli coś w tej historii pozostaje niezmienne, to jedno: LIS nigdy nie był instytucją „na gotowo”. Zawsze raczej w wersji roboczej. I mamy nadzieję, że właśnie w tym trybie będzie działał dalej.

Fot. gdynia.pl

Oprac. Karolina Walc

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj