Poli Tyka

0
88

Zmusiłem się, nie śmiałem się, w sumie to smutno mi było kiedy opuszczałem kino.

Szczerze, nie miałem ochoty na tą produkcję. Filmy Vegi jakiś czas temu już przestały mnie bawić, bo oprócz intelektualnego nudyzmu niczego więcej sobą nie prezentują. Z takim nastawieniem wybrałem się na „Politykę”, w której możemy oglądać takie gwiazdy jak Maciek Stuhr, Andrzej Grabowski czy Daniel Olbrychski. Co poczułem opuszczając kino? Smutek. Smutek z faktu, że filmach o naszej krajowej polityce występują o niebo lepsi aktorzy niż Ci, którzy zasiadają w ławach sejmowych. Smutek z powodu obnażenia i nakręcenia czegoś o czym słyszymy na wciąż z telewizji, radia czy internetu. Żal, że produkcja nie dotrze do tych, którzy wybierają taki system rządzenia w naszym kraju a jedynie zniechęci tych, którzy jeszcze mieli nadzieję, że cokolwiek może się zmienić. Tyle manifestu, a jak sam film?

Produkcja zrealizowana jest bezbłędnie, scenariusz jest spójny i logiczny a gra aktorska na najwyższym, możliwym poziomie. Poszczególne postacie idealnie odzwierciedlają wygląd i zachowania znanych polityków oraz wiernie kopiują ich wizerunek ze świata memów i kabaretów. Śmiać się nie było z czego, bo to żarty sprzed roku ale jak człowiek sobie przypomniał te sytuacje to go aż mierziło. Dosyć często było słychać na sali: tacy co pożyją. Cóż, film polecam na nudę ale nie dla rozrywki.

Oprac. Paweł Musiał