Opowieści z gdyńskich dzielnic

0
81

Miejska legenda – prawdopodobna, choć zazwyczaj nieprawdziwa pogłoska rozpowszechniana przez nas na różne sposoby. Chyba nie ma osoby, która nie słyszała o czarnej wołdze czy Polybiusie.

Jak takie historie czują się w teatrze? Salcie Hałas, Ida Bocian oraz Ewa Ignaczak udowadniają, że naprawdę dobrze! Spektakle „Dzielnica cudów” i „W dzień końca świata” powstały w ramach projektu „Gdynia-ReAktywacja”. Opowiadają o niezwykłych historiach dziejących się poza centrum, w miejscach takich jak Pekin, Meksyk.

Forma przedstawienia była bardzo naturalna – niezwykłe historie włożone zostały w usta zwykłych ludzi, a całość ma formę luźnego spotkania. Gra aktorska świetnie podkreślała specyficzną magię widowiska, miałam niesamowite wrażenie oglądania sąsiadek przy kawie, a nie sztuki teatralnej! Wrażenie potęguje scenografia, czyli minimum środków, maksimum efektu. Całość została pięknie udźwiękowiona.

Obie sztuki miały bardzo melancholijny wydźwięk. Skłaniały do wspomnień, przemyśleń… Dało się także wyczuć nutkę nihilizmu, choć nie brakowało także humoru. Muszę także pochwalić organizację – wszystko przebiegało bardzo sprawnie, bez zbędnych potknięć lub opóźnień. Całość jest na tyle krótka, że nie nuży, ale na tyle długa, że ma czas na rozwinięcie wszystkich wątków.

Pierwsza myśl po obejrzeniu? „Od gdynian dla gdynian”, co oczywiście nie oznacza, że przyjezdni nie znajdą tu czegoś dla siebie. Polecam i bardzo zachęcam do obejrzenia. Tym bardziej, że wstęp jest bezpłatny.

Oprac. Sylwia Sadowska