esencjaGdyni.pl | informacje od Was dla Was

Ruszyły zapisy na kursy motorowodne

W marcu nadmorska rzeczywistość zaczyna się zmieniać. Zima jeszcze próbuje udawać, że ma coś do powiedzenia, ale w porcie coraz częściej słychać jedno pytanie: kiedy na wodę? Dla tych, którzy wolą działać niż czekać, właśnie otwarto zapisy na kursy motorowodne w Szkole Jacht Klubu Morskiego Gryf.

Na starcie sezonu szkoła uruchamia dwie ścieżki: kurs na patent Sternika Motorowodnego oraz bardziej zaawansowany Motorowodnego Sternika Morskiego. Brzmi poważnie, ale spokojnie – tu nie chodzi o to, by zamienić wakacje w egzamin z fizyki płynów. Chodzi o to, żeby wiedzieć, co robić, kiedy zamiast deptaka pod stopami masz pokład, a zamiast klaksonów – szum fal i ryk silnika.

Nie tylko dla wilków morskich

Motorowodny patent to dziś jedna z najbardziej praktycznych przepustek do aktywnego wypoczynku nad wodą. Posiadacze uprawnień mogą legalnie prowadzić motorówki, skutery wodne czy mniejsze jednostki na akwenach śródlądowych i morskich. A że Trójmiasto żyje wodą, to trudno o lepsze miejsce, żeby zacząć.

W JKM Gryf podkreślają, że kursy nie są zarezerwowane dla przyszłych kapitanów jachtów. To propozycja dla każdego, kto chce pływać bez stresu i mandatów. – Widzimy, że coraz więcej osób traktuje patent motorowodny jako naturalny element letnich planów. Nie trzeba być żeglarzem z pokolenia na pokolenie, żeby czuć się pewnie za sterem – mówi Sylwia Żłobecka ze Szkoły JKM Gryf. – Uczymy konkretnie: bezpieczeństwa, manewrów i realnych sytuacji na wodzie. Chodzi o to, by po kursie naprawdę umieć pływać, a nie tylko mieć plastik w portfelu.

Marzec z promocją. I to konkretną

Jest jeszcze jeden powód, dla którego marzec przyciąga kursantów: ceny. Tylko w tym miesiącu szkoła uruchamia zapisy w promocyjnych stawkach. Dorośli zapłacą za kurs 400 zł, młodzież 350 zł. Jak na szkolenie, które otwiera dostęp do całego sezonu na wodzie, to propozycja trudna do zignorowania. Zwłaszcza że wraz z wiosną ceny zwykle wracają do standardowego kursu.

Nauka, która przydaje się od razu

Zajęcia łączą teorię z praktyką. Kursanci poznają przepisy, zasady bezpieczeństwa, podstawy nawigacji i manewrowania jednostką motorową. Potem przychodzi moment, w którym teoria przestaje być teorią – a manewry portowe nagle mają sens, bo łódź reaguje na każdy ruch.

Dla wielu uczestników to pierwszy krok do większych planów: weekendowych wypadów na wodę, wakacji z własną łodzią albo po prostu spokojnego pływania po Zatoce bez oglądania się na innych. W Gdyni takie umiejętności działają jak bilet do zupełnie innej wersji miasta – tej oglądanej z wody, z perspektywy, której nie zobaczy się z bulwaru.

Sezon zaczyna się teraz

Zapisy już trwają, a zainteresowanie – jak co roku – rośnie wraz z długością dnia. Kto chce zdążyć przed majówką i wejść w sezon z patentem w kieszeni, powinien działać szybko. Bo choć morze jest duże, miejsca na kursach – jak zwykle – kończą się szybciej niż lody na Skwerze Kościuszki w pierwszy ciepły weekend.

Szczegóły kursów i harmonogram dostępne są na stronie szkoły [ TUTAJ ]. A reszta? Reszta zależy od tego, czy w tym roku wolisz patrzeć na wodę z brzegu, czy z własnej motorówki.

Oprac. Przemek Wutowski

Exit mobile version