11 sierpnia w ramach działań Rady Miasta Gdyni odbyło się spotkanie informacyjne dotyczące procedury, ale i pierwszych kroków dotyczących wdrażania ustawy co można w skrócie nazwać: „Powstaniem Metropolii” – działania o którym sporo było w mediach, a ja postaram się krótko i rzeczowo napisać o najważniejszych kwestiach czekających nas przez miesiące (a czasami lata).
Prezentację, ale i odpowiedzi udzielali prof. Jakub Szlachetko i Michał Glaser. Odpowiedzi były mocno wprost, bez uciekania i zmiękczania. To ważne, ponieważ to ogromny proces, w którym trudności jeszcze wiele i na realne efekty przyjdzie nam poczekać.
Czy od 1 stycznia 2027 roku czeka nas rewolucja?
I tu przechodzimy do sedna. Czy nasze życie w pomorskich miastach czeka rewolucja od 1 stycznia 2027 r., gdy zacznie formalnie obowiązywać Metropolia Pomorska? Nie. Zacznie się żmudny proces ADMINISTRACYJNY. To będzie stworzenie urzędu i struktury, która następnie będzie pracowała nad wdrożeniem zmian – pamiętajmy, że w drodze uzgodnień ze stroną rządową wpływy z PIT będą dopiero krokowo rosły do ustalonego poziomu. W 2027 roku będzie to 150 mln. Czy to dużo? Na pewno – jednak mówimy o zadaniach dla znaczącej części województwa.
Czego nie będzie od 1 stycznia?
Czy od 1 stycznia będzie „jeden bilet” tak jak rozumie to pasażer? Nie. Czy od 1 stycznia będą nowe linie i połączenia komunikacyjne? Nie. Czy od 1 stycznia zaczną obowiązywać nowe przepisy dotykające nas codziennie? Nie.
Czym więc jest Metropolia?
To czym jest ta „Metropolia” i dlaczego Samorządowcy tak o nią walczyli? To projekt, którego efekty przyjdzie nam obserwować rozłożony na lata. To nie jest rewolucja, w której kasujemy wszystkie doświadczenia i zaczynamy od zera. To jednak nie oznacza, że mamy tylko się przyglądać. Wczoraj zadałem szereg pytań m.in.: związanych ze zlecaniem np. usług transportowych spółkom komunalnym (miejskim), rozliczeniach VAT, metod rozliczania zadań nieobowiązkowych Metropolii (są takie, które Metropolia MUSI realizować i takie, które może np. gdy będzie gotowa). Czy to ważne? Mówimy o wielu milionach w każdym kolejnym roku.
Jak powiedzieli prowadzący – to projekt nad którym prace trwały przez wiele lat, a ostatnie działania to już proces legislacji i „przepychanek politycznych”. Osobiście nie lubię tego „show” na końcu, wtedy merytoryka i konkretny są zastępowane przez emocje i populizm.
Ja wierzę, że dochowane w statucie Metropolii Pomorskiej zostaną wstępnie wypracowane porozumienia z lat 2022-2023 np. co do zlokalizowania jednostek kluczowych dla działania Metropolii.
