Uniwersytet Morski w Gdyni po raz drugi szuka wykonawcy, który zaprojektuje i zbuduje nowy żaglowiec szkolny. Ma on w przyszłości zastąpić „Dar Młodzieży”, który od ponad czterech dekad służy kolejnym pokoleniom studentów.
Pierwszy przetarg zakończył się fiaskiem – nie wpłynęła ani jedna oferta. Przed ponownym ogłoszeniem postępowania uczelnia przeprowadziła konsultacje z przedstawicielami branży stoczniowej. Efektem jest m.in. wydłużenie terminów realizacji inwestycji.
Nowe postępowanie ogłoszono 24 sierpnia. Nadal prowadzone jest w formule „zaprojektuj i wybuduj”, a o zamówienie mogą ubiegać się firmy krajowe i zagraniczne spełniające określone wymagania. Oferty można składać do 30 października 2026 roku. Tym razem potencjalni wykonawcy mają dostać więcej czasu na realizację inwestycji – właśnie o wydłużenie harmonogramu zabiegali przedstawiciele branży podczas wcześniejszych konsultacji.
Większy od „Daru Młodzieży”
Planowany żaglowiec ma mieć około 112 metrów długości i co najmniej 3300 m² podstawowego ożaglowania. Jednostka otrzyma również napęd hybrydowy, łączący silnik spalinowy z elektrycznym układem wspomagającym. Choć technicznie ma być nowoczesna, jej wygląd będzie nawiązywał do tradycji polskich żaglowców. Sylwetka ma czerpać z „Daru Pomorza”. Dla Uniwersytetu Morskiego i Gdyni będzie to następca jednostki, która od 1982 roku jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli miasta i polskiej edukacji morskiej. Na pokładzie „Daru Młodzieży” wyszkoliły się tysiące przyszłych oficerów floty.
Teraz najważniejszy jest wykonawca
Po pierwszym przetargu, w którym nie znalazła się ani jedna firma zainteresowana realizacją zamówienia, druga próba będzie dla uczelni kluczowa. Zmienione warunki mają zwiększyć szanse na znalezienie wykonawcy, który podejmie się budowy nowego żaglowca. 30 października okaże się, czy tym razem stocznie odpowiedzą na zaproszenie Uniwersytetu Morskiego.
