Będzie “Gdański Obszar Metropolitalny”. 45 głosów za. 13 za alternatywą z Gdynią. Po jedenastu latach nasze miasto znika z nazwy powstającej metropolii. To przegrana Gdyni. W tym miejscu gratuluję Gdańskowi. Wiedział, czego chce, przygotował się i zbudował większość. Tak się wygrywa w demokracji.
A Gdynia? Za dotychczasową nazwą opowiedziało się 13 samorządów, choć w 2015 r. samo Forum NORDA liczyło ich dwudziestu, zatem nasi wieloletni partnerzy stanęli po stronie Gdańska. 45 głosów w jednodniowym głosowaniu nie bierze się z niczego. To efekt miesięcy rozmów i budowania argumentów. Gdańsk musiał je prowadzić. Ilu włodarzy przekonała przez ten czas Gdynia? Jestem zły. Kompromis z 2015 r. nie był prezentem, a efektem twardych negocjacji i przetrwał jedenaście lat. Dziś oddaliśmy go bez walki o większość, bo jak to zrobić w jeden dzień – ostatnie działania były próbą ratowania wizerunku.
Gdynia to drugie co do wielkości miasto metropolii. Port, który napędza region. Centrum na liście UNESCO. Miasto z ambicji, nie z przypadku, a zbudowanej latami. Obecnie staliśmy się w pewnym wymiarze statystą. Nazwa to dopiero początek. Przed nami zarząd związku, statut, transport i pieniądze. W zgromadzeniu Gdynia będzie jednym z 61 członków. Jeżeli nie zbudowaliśmy koalicji w sprawie nazwy, jak zbudujemy ją w sprawie przyszłości dla Gdynian?
Piszę to z troski o miasto, które kocham. Prezydent Gdyni musi mieć strategię metropolitalną: z kim budujemy koalicję i jak chronimy pozycję. To co zobaczyliśmy pokazuje, Prezydent Kosiorek jej nie ma.
